Wielkanoc w lesie

Zostawić wygodną kanapę, odłożyć pilota telewizyjnego na stole, obok placków i innych łakoci, wziąć kijki do ręki i… w las. To ciekawy sposób na spędzenie świątecznego wolnego czasu. Właśnie tak uczyniła grupa zapaleńców Nordic Walking, gdy w poniedziałkowe popołudnie pojechała do lasu nieopodal Łabiszynka i prostym, zielonym traktem obrała za cel jezioro Głęboczek. Piękny widok wiosennego lasu w różnych odcieniach zieleni, zapach kwiatów i ziemi towarzyszyły im podczas drogi.
Nordic Walking jest sportem bardzo przyjaznym, który poza wysiłkiem fizycznym umożliwia spędzanie czasu na rozmowach oraz wspólnym śpiewie. Grupa ćwiczyła, podziwiała piękne widoki, ale i nierzadko można było usłyszeć salwy śmiechu. Spokojna tafla wody, śpiew ptaków i zachodzące słońce. Aura sprzyjająca, ale jak to bywa na takich wyprawach, nie obyło się bez przygód. W lesie nie jest trudno pomylić drogę. I tak było tym razem.
Jedna grupa poszła szybciej, druga wolniejsza skręciła w lewo i trzeba musiała pokonać rów wypełniony wodą, chaszcze, łąki aby odszukać właściwą drogę powrotną.
Był również czas na chwilę refleksji w miejscu zapomnianego cmentarza ewangelickiego niedaleko Modliszewa. Przypominał o tym miejscu jedynie kamień z tablicą pamiątkową. Widniały tam słowa Pana Jezusa – „Błogosławieni, którzy się smucą albowiem oni będą pocieszeni”. Do mety sportowcy dotarli zmęczeni, ale szczęśliwi – planując kolejny wypad.